Opinia Natalii
Przekuła bierne uczenie się w stworzenie własnego programu i zarobki rzędu 25 000 zł.
Stworzyłam swój własny program, pomagam innym ludziom i zarabiam 5000 funtów miesięcznie.
PROBLEM
PROCES
REZULTAT
PROBLEM
Natalia przez lata tkwiła w martwym punkcie, inwestując czas i energię w kolejne kursy oraz szkolenia, które nie przynosiły żadnych wymiernych rezultatów w świecie zewnętrznym. Próbowała swoich sił między innymi w network marketingu, jednak mimo ogromnego wysiłku zarabiała tam zaledwie drobne kwoty rzędu 200-300 funtów. Jak sama przyznaje, była po prostu zdesperowana i zdeterminowana, by coś zmienić, ale kręciła się w bolesnym kółku.
Jej największą blokadą było ignorowanie wewnętrznego głosu i narzucanie sobie celów płynących wyłącznie z logicznego umysłu. Zamiast wsłuchać się w swoje prawdziwe pragnienia, Natalia wmawiała sobie, że wie, czego chce. Niestety, to doprowadzało ją do gigantycznej frustracji. Chodziła zdenerwowana, "para szła jej uszami", a to wewnętrzne napięcie negatywnie odbijało się na jej najbliższych: spokojnym partnerze i trójce dzieci.
Brakowało jej wiary w siebie i w to, że zasługuje na coś więcej. Zamiast zajrzeć w głąb siebie, szukała winy na zewnątrz, obwiniając otoczenie i bliskich za to, że nie potrafią jej pomóc. Najbardziej bolała ją jednak świadomość, że jako mama daje swoim dzieciom zły przykład. Bała się, że jej córki uwierzą, iż kobieta musi wybierać między macierzyństwem a spełnieniem, a życie to ciągłe zmaganie się z trudnościami i wybieranie mniejszego zła.
PROCES
Przełom w życiu Natalii nastąpił po dołączeniu do Akademii, chociaż początki nie były łatwe. Na starcie próbowała realizować niewłaściwy cel, nadal opierając się na "logicznym umyśle". Punktem zwrotnym okazało się uświadomienie sobie prawdy płynącej ze słów Boba Proctora: "problem jest w tobie, ale rozwiązanie również jest w tobie". Kiedy Natalia przestała szukać winy na zewnątrz i zajrzała w głąb siebie, wszystko zaczęło się zmieniać.
Kluczowym momentem w jej transformacji było seminarium w Krakowie. To tam po raz pierwszy pozwoliła sobie zapisać na karcie swój prawdziwy "Cel typu C", choć na początku wydawał jej się on absolutnie niemożliwy i wręcz śmiesznie nierealny. W drodze powrotnej, w samochodzie, w końcu odważyła się wypowiedzieć swoje marzenie na głos przed partnerem. Towarzyszył temu ogromny płacz i głęboka ulga – uświadomiła sobie, że przez lata tłumiła własne pragnienia.
Natalia zrozumiała, że nie musi pozbywać się strachu, by zacząć działać. Zapożyczyła od innej kursantki hasło "boję się i robię", które stało się jej nowym mottem. Dzięki pracy nad paradygmatami z Sylwią oraz strategicznym wsparciem Toma w programie Ekspert, zaczęła błyskawicznie wdrażać wiedzę w życie. Przestała uciekać przed dyskomfortem, wzięła odpowiedzialność za swoje życie i z pełnym zaufaniem do procesu zaczęła realizować kroki, o które była proszona.
REZULTAT
Transformacja Natalii przeszła jej najśmielsze oczekiwania, a rezultaty pojawiły się niezwykle szybko. Zaledwie kilka dni po wdrożeniu konkretnych kroków biznesowych, na jej telefon zaczęły spływać powiadomienia o przelewach. Natalia osiągnęła swój wymarzony "Cel typu C" – stworzyła autorski program, dzięki któremu pomaga innym ludziom, a jej dochody poszybowały do poziomu 5000 funtów miesięcznie (około 25 000 złotych). Kwota, która jeszcze niedawno wydawała się dla niej odpowiednikiem "Mount Everestu", stała się jej codzienną rzeczywistością.
Zmiana finansowa to jednak tylko skutek uboczny ogromnej metamorfozy wewnętrznej. Natalia zyskała niezachwianą pewność siebie, która, jak sama podkreśla, przyszła do niej poprzez konkretne działanie. Z kobiety pełnej lęku, która nie wierzyła, że zasługuje na sukces, stała się osobą decyzyjną i sprawczą. Przestała czuć blokady i kręcić się w kółko, a w jej życiu zagościł spokój, co natychmiast odczuła cała jej rodzina.
Co jednak dla niej najważniejsze, Natalia stała się wiarygodnym autorytetem dla trójki swoich dzieci. Spełniła swoje najgłębsze "dlaczego" – nie musi już tylko mówić im, że mogą w życiu osiągnąć wszystko, czego pragną. Dziś może spojrzeć im prosto w oczy z wyprostowanymi plecami i udowodnić to własnym przykładem, pokazując, że praca może być lekka, a kobieta nie musi rezygnować z własnego spełnienia na rzecz macierzyństwa.