Opinia Natalii
Zakończyła lata bezcelowych szkoleń, odważyła się zostawić etat i otworzyła własną firmę.
Przełamałam swój najsilniejszy paradygmat bycia urzędnikiem i po latach na etacie otworzyłam własną działalność gospodarczą.
PROBLEM
PROCES
REZULTAT
PROBLEM
Przed przystąpieniem do programu Natalia tkwiła w głębokim poczuciu niezrozumienia i całkowitego braku sprawczości, mimo że od ponad trzech lat aktywnie interesowała się rozwojem osobistym. Jej głowa, niczym "watykańska biblioteka", była wypełniona ogromną ilością wiedzy zdobytej na niemieckojęzycznych kursach i warsztatach, jednak w codziennym życiu nie potrafiła jej w żaden sposób zaimplementować. Sama porównała się w tamtym okresie do nietoperza rozpaczliwie miotającego się w pułapce z siatki. Odczuwała ogromny mętlik i chaos w głowie – gromadziła teorię, próbowała wszystkiego, ale stała w martwym punkcie, nie widząc żadnych pozytywnych rezultatów swoich działań.
Ten brak kierunku dramatycznie odbijał się na jej życiu osobistym. Natalia żyła z poczuciem ogromnej stagnacji, uwięziona w monotonnym, wypalającym kołowrotku. Codzienność przypominała zautomatyzowany schemat: dom, praca, przedszkole i tak w kółko, co wysysało z niej resztki sił i entuzjazmu. Była permanentnie zmęczona i poirytowana. Co gorsza, to wyczerpanie doprowadziło do znacznego ochłodzenia relacji w małżeństwie, zwłaszcza od momentu pojawienia się na świecie dziecka. Brakowało jej radości z życia, a mimo posiadania z pozoru wszystkiego (rodziny, pracy, mieszkania), czuła tylko dojmującą pustkę i uwięzienie na życiowym autopilocie.
Najbardziej bolesnym i ukrytym przed nią samą problemem był jednak potężny, rodzinny paradygmat. Natalia była głęboko zaprogramowana na pracę jako urzędnik państwowy, co było wiernym powieleniem zawodowej drogi jej mamy. Jej stary self-image był tak silny, że nawet po wyemigrowaniu do Niemiec, nie znając początkowo języka ani nie mając uznanych studiów, i tak po kilku latach podświadomie wylądowała na pracy etatowej w niemieckim sądzie. Była oderwana od swojej prawdziwej tożsamości. Nie wierzyła, że potrafi stworzyć jakikolwiek własny biznes, a bycie "etatowym trybikiem" brała za jedyną obiektywną prawdę na swój temat. Dodatkowo zmagała się z głęboką nieufnością wobec świata, wierząc, że ludziom nie można ufać, bo "każdy utopiłby drugiego w łyżce wody".
PROCES
Zdecydowana na zrobienie wreszcie kroku naprzód, Natalia wzięła udział w wyzwaniu, podczas którego uderzyła ją ogromna różnica między treściami Akademii a tymi, z którymi spotkała się do tej pory na niemieckim rynku. Trafiła w struktury procesu, który nie skupiał się na dawaniu kolejnej porcji powierzchownej wiedzy motywacyjnej, ale sięgnął samego korzenia jej problemów – jej tożsamości (Self-Image). Wchodząc do Akademii, zdecydowała się definitywnie przerwać lata prób samotnej walki i postanowiła dać się poprowadzić za rękę przez bardziej doświadczonych mentorów.
Proces transformacji polegał w głównej mierze na odblokowaniu autentycznego "ja" Natalii. Zamiast szukać nowych umiejętności czy cech, zaczęła metodycznie, niczym cebulę, obierać dziesiątki warstw fałszywych przekonań, które nagromadziły się na niej przez lata. Przełomem było zrozumienie, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna, ogólna prawda o niej – to, co myślała o sobie do tej pory, było jedynie jej starym, wyuczonym oprogramowaniem. Pozwoliła sobie wreszcie zakwestionować trzon swojej urzędniczej tożsamości, uświadamiając sobie, że przez lata funkcjonowała wyłącznie na bazie cudzych oczekiwań.
Z każdym kolejnym miesiącem Natalia zyskiwała coraz większą pewność siebie. Płynnie połączyła pracę mentalną z mocnym środowiskiem i ogromnym wsparciem biznesowym Toma. Dzięki niesamowitej społeczności odzyskała utraconą przed 16 laty (w momencie emigracji z Polski) wiarę w drugiego człowieka. Uspokoiła własny chaos w głowie, przestała miotać się w swoich działaniach i wreszcie poczuła grunt pod nogami, poukładawszy zdobytą dotąd wiedzę w odpowiednie szufladki.
REZULTAT
Dzisiaj Natalia to kobieta funkcjonująca na zupełnie innym poziomie świadomości – pełna energii i absolutnego zaufania do siebie. Odrzucenie niewspierającego paradygmatu pracy na obcym etacie otworzyło ją na potężne możliwości. Miesiąc przed udzieleniem tej opinii założyła własną działalność gospodarczą i z sukcesem wypuściła na rynek testowy własny program mentoringowy. Zyskała pierwsze klientki i błyskawicznie wygenerowała kilkanaście tysięcy złotych zysku. Co więcej, traktuje to osiągnięcie z wielkim spokojem – dla nowej Natalii prowadzenie biznesu stało się w pełni normalne i naturalne.
Jej metamorfoza odczuwalnie zmieniła atmosferę w całym jej domu. Znacząco poprawiła swoje relacje z mężem; po opadnięciu starych przekonań spojrzała na niego z zupełnie innej, ciepłej perspektywy, odbudowując zachwianą bliskość. Jej praca procentuje również w wychowywaniu ośmioletniej córki, która dzięki nowej świadomości mamy, radzi sobie ze szkolnymi problemami w piękny, świadomy sposób. Życie przestało być monotonnym, wypalającym obowiązkiem, a stało się przestrzenią do niesamowitego wzrostu.
Przemiana Natalii w dobitny sposób udowadnia, że kiedy porzucimy stare, blokujące nas tożsamości, fizyczna i życiowa zmiana następuje niezwykle płynnie. Z zakompleksionej i uwięzionej w schemacie dziewczyny stała się odważną liderką, która każdego ranka wstaje z potężną porcją wdzięczności i miłością do świata. Pokonała strach przed zmianą zawodową, zyskała wspaniałą społeczność, a wszystko to dzięki decyzji o stanięciu w absolutnej prawdzie o sobie i swoich pragnieniach.