Opinia Marleny
Po 15 latach odnalazła odwagę, by rzucić stresujący etat i odzyskać pełną wolność.
Przestałam się zastanawiać, jak osiągnę mój cel, po prostu pozwoliłam mu się zrealizować. Odeszłam z pracy, z którą męczyłam się latami i poczułam ogromną ulgę. Dziś jestem w pełni wolnym człowiekiem, który śmiało patrzy w przyszłość.
PROBLEM
PROCES
REZULTAT
PROBLEM
Marlena przez ponad piętnaście lat funkcjonowała w strukturach pracy na etacie, która z czasem stała się dla niej ogromnym psychicznym ciężarem. Mimo że w międzyczasie podjęła kroki w stronę niezależności i zdążyła już zbudować swój drugi biznes, cały czas kurczowo trzymała się dotychczasowego miejsca zatrudnienia. Traktowała tę pracę jak bezpieczną, ale bardzo ciężką kotwicę, która nie pozwalała jej wypłynąć na szerokie wody. Wiedziała, co chce w życiu robić, miała możliwości i pomysł na rozwiązanie swojej sytuacji, jednak całkowicie brakowało jej kluczowej decyzyjności.
Ten stan zawieszenia i tkwienia w martwym punkcie miał na nią bardzo destrukcyjny wpływ, co szybko zaczęło manifestować się również poprzez objawy somatyczne. Marlena pracowała głównie w trybie online, ale raz w miesiącu musiała pojawiać się w stacjonarnej siedzibie swojej firmy. Każda taka wizyta wiązała się z ogromnym napięciem i paraliżującym ściskiem w żołądku. Kobieta wewnętrznie bardzo nie chciała już tam pracować, czując, że to miejsce całkowicie wysysa z niej energię i radość z życia.
Pomimo tak silnego dyskomfortu i ewidentnego wypalenia zawodowego, tkwienie w strefie pozornego komfortu wygrywało z potrzebą wolności. Marlena każdego dnia powtarzała swój cel o byciu wolną od etatu, mantrowała to pragnienie, ale z perspektywy logicznego umysłu nie potrafiła znaleźć sposobu, w jaki mogłaby ostatecznie przeciąć więzy z pracodawcą. Znalazła się w pułapce własnych lęków przed ostateczną decyzją, znosząc ogromny stres i czując, że jej zawodowe życie utknęło w martwym, pozbawionym perspektyw punkcie.
PROCES
Udział w programie Akademia zapoczątkował u Marleny głęboką transformację, która w pierwszej kolejności zadziałała na poziomie jej mentalności i podejścia do własnych celów. Program znacząco otworzył jej głowę i pokazał zupełnie nowe, niedostrzegane wcześniej możliwości. Kursantka otrzymała konkretne narzędzia do świadomego kreowania swojej rzeczywistości, ale przede wszystkim zrozumiała, jak kluczowe jest zaufanie do samego procesu. Przestała kurczowo analizować logiką, jak dokładnie osiągnie swój cel i w jaki sposób uda jej się ostatecznie uwolnić z więzów wieloletniego etatu.
Prawdziwym przełomem w jej procesie była zmiana emocjonalna i energetyczna. Pewnego dnia, podczas comiesięcznej wizyty w siedzibie firmy, Marlena po raz pierwszy nie odczuła paraliżującego ściskiem w żołądku. Zamiast tego pojawiło się w niej głębokie, spokojne uczucie lekkości. Wchodząc do biura, uświadomiła sobie, że jest tam po raz ostatni. Wewnętrznie pożegnała się z tym miejscem, uśmiechając się do siebie i czując, że ta piętnastoletnia przygoda właśnie dobiegła końca. To nie było tylko myślenie o odejściu, to było fizyczne i emocjonalne odpuszczenie.
Marlena po prostu pozwoliła swojemu pragnieniu zaistnieć, bez przymuszania się do sztywnych, racjonalnych kroków. Przestała trzymać swoją mentalną kotwicę. Zdała sobie sprawę, że cel to nie tylko suchy zapis na kartce, ale uczucie, które trzeba autentycznie poczuć w sercu. Wchodząc w stan pełnej akceptacji i wewnętrznego szczęścia, była wreszcie gotowa na przyjęcie wymarzonej wolności, nie mając jeszcze logicznego planu, co wydarzy się w kolejnych dniach.
REZULTAT
Efekty mentalnego odpuszczenia i pracy z narzędziami Akademii przyszły do Marleny w sposób niezwykle szybki i spektakularny. Zaledwie niespełna tydzień po tym, jak wewnętrznie pożegnała się ze swoim dotychczasowym miejscem pracy i poczuła pełną lekkość, otrzymała oficjalne wypowiedzenie z rąk swojego pracodawcy. Po piętnastu latach pracy, etatowa kotwica została ostatecznie odcięta. Choć w pierwszej chwili towarzyszył jej lekki szok, to natychmiast po nim pojawiła się ogromna euforia i autentyczna, głęboka radość z zaistniałej sytuacji.
Obecnie Marlena z dumą i nieskrywanym szczęściem nazywa siebie całkowicie wolnym człowiekiem. Przestała być pracownikiem, uwalniając się od środowiska, które od dawna powodowało u niej jedynie fizyczny dyskomfort i stres. Zwolnienie z pracy, które dla wielu osób byłoby powodem do zmartwień, dla niej stało się manifestacją jej największego zawodowego pragnienia. Zrozumiała, że nie musiała wymyślać skomplikowanych scenariuszy ucieczki z korporacji – wszechświat niejako wykonał ten krok za nią, gdy tylko mentalnie zrobiła na to przestrzeń.
Dzięki programowi Marlena zyskała absolutną pewność siebie w zakresie osiągania swoich celów. Wie już, że wszystko zaczyna się w głowie, a odpowiednie nastawienie i uczucie w sercu potrafią kreować rzeczywistość. Teraz, wolna od blokad, z pełną energią rozwija swój własny biznes i bez lęku kreuje kolejne, wielkie marzenia. Zyskała wiarę we własne siły i wdzięczność, która napędza jej dalsze, ambitne działania na ścieżce zawodowego i osobistego spełnienia.