Opinia Ewy
Porzuciła skromną pensję nauczycielki, otworzyła firmę i w miesiąc zarabia tyle, co w pół roku.
Zmieniłam obraz samej siebie, co pociągnęło za sobą niesamowite rezultaty w każdym aspekcie mojego życia. Otworzyłam własną firmę, pracuję z pasją i zarabiam sześć razy więcej niż na etacie. Jeżdżę nowym, wymarzonym samochodem i czuję się wolna.
PROBLEM
PROCES
REZULTAT
PROBLEM
Przed dołączeniem do Akademii, Ewa tkwiła w martwym punkcie, przytłoczona życiowymi i finansowymi trudnościami. Jako samotna matka utrzymywała siebie i dzieci ze skromnej pensji nauczyciela dyplomowanego na etacie. Choć posiadała trzy fakultety i wykonywała pracę, którą lubiła, jej sytuacja finansowa była niezwykle mizerna. Żyła w ciągłym napięciu i frustracji, zastanawiając się już dziesiątego dnia miesiąca, jak dociągnąć domowy budżet do kolejnej wypłaty. Brak poczucia bezpieczeństwa finansowego potęgował w niej codzienny stres.
Jednak najgłębszym problemem Ewy był jej dramatycznie zniekształcony obraz samej siebie. Jak sama przyznaje, czuła się wewnątrz "jak kupa", kompletnie się nie licząc, zwłaszcza dla samej siebie. Żyła w głębokim przekonaniu, że nie jest warta miłości, dobrej pracy ani godnych pieniędzy. Na co dzień zakładała maskę uśmiechniętej, zadbanej kobiety, ale wewnątrz czuła potężną pustkę i rozczarowanie. Jej poczucie własnej wartości było wyłącznie warunkowe, uzależnione od czynników zewnętrznych, co sprawiało, że wszelkie wcześniejsze kursy czy mentoringi nie przynosiły żadnych trwałych efektów.
Dodatkowo, Ewa była uwikłana w bardzo trudną, toksyczną relację. Funkcjonowała w chronicznym poczuciu braku – braku miłości, spokoju i fundamentalnego bezpieczeństwa. Codzienne przebudzenia wiązały się z dominującym lękiem i świadomością stagnacji. Choć inni dostrzegali jej talenty, ona była absolutnie przekonana, że sukces i spełnienie są zarezerwowane wyłącznie dla innych ludzi, a jej własny obraz siebie trzymał ją na absolutnym dnie.
PROCES
Transformacja Ewy rozpoczęła się od jednej, bezkompromisowej decyzji. Już podczas darmowego wyzwania znalazła w sobie odwagę, by raz na zawsze zakończyć wyniszczającą ją, toksyczną relację. Kiedy weszła do Akademii, wiedziała, że będzie to rok totalnego poświęcenia. Zobowiązała się przed samą sobą, że zapłaci każdą cenę za zmianę. Mimo studiów magisterskich z psychologii, pracy na etacie i obowiązków samotnej matki, każdego dnia – nawet podczas urlopu – wstawała o szóstej rano. Z determinacją implementowała materiał: praktykowała wdzięczność, kreację i uczyła się zasad z lekcji Boba Proctora.
Kluczowym momentem w jej procesie było zrozumienie, że nie zrealizuje swoich pragnień, pozostając "starą Ewą". Przez pierwszy miesiąc intensywnie pracowała nad nowym obrazem siebie. Spisała na kartce aż 60 cech kobiety, którą musi się stać, by zrealizować swój Cel typu C. Uczyła się, jak przenieść swoje poczucie własnej wartości do wewnątrz, by wynikało ono z faktu, kim naprawdę jest. Niezwykle pomocne okazały się naukowe fundamenty przekazywane podczas spotkań w Akademii, które ugruntowały jej wiarę w mechanizmy działania ludzkiej podświadomości.
W trakcie programu Ewa radykalnie zmieniła też swoje podejście do otoczenia. Zamiast frustrować się brakiem na koncie, przeniosła całą energię na kreowanie rozwiązań. Uczyła się wybaczać – osobom sprawiającym trudności w jej życiu wysyłała bezwarunkową miłość, odciążając własne serce. Przestała "manifestować" przypadkiem, a zyskała stuprocentową pewność, że to ona aktywnie i świadomie zarządza swoją rzeczywistością.
REZULTAT
Największym osiągnięciem Ewy jest gruntowna zmiana obrazu samej siebie. Jak dziś o sobie mówi, jest wolnym ptakiem – pewną siebie kobietą, która bezwarunkowo kocha siebie i ludzi. Zna swoją wartość, ma doskonały kontakt ze swoimi emocjami, a jej wewnętrznej siły nikt nie jest już w stanie złamać. Ta gigantyczna przemiana mentalna błyskawicznie pociągnęła za sobą spektakularne rezultaty w życiu materialnym i zawodowym.
Ewa zrealizowała swój odważny cel finansowy znacznie przed założonym terminem. Ustalając Cel typu C w październiku, założyła, że w ciągu niecałego roku zacznie zarabiać cztery razy więcej niż na etacie. Tymczasem osiągnęła aż sześciokrotność dawnej pensji, generując w zaledwie jeden miesiąc dochód równy swojej dawnej półrocznej wypłacie. Z sukcesem założyła własną firmę psychologiczną, gdzie z ogromną pasją wykonuje ukochany zawód. Jak z uśmiechem podkreśla, ma różową kasę fiskalną i z radością odprowadza podatki, bo wie, że są one po prostu dowodem jej wspaniałych zarobków.
Brak poczucia bezpieczeństwa finansowego zniknął bezpowrotnie. Ewa nie martwi się już, czy wystarczy jej pieniędzy na podstawowe wydatki medyczne czy życie. Dodatkowo, wykreowała w swoim życiu zupełnie nieoczekiwane marzenia – dziś podjeżdża do pracy nowym, białym samochodem z salonu, podczas gdy wcześniej jeździła osiemnastoletnim autem. Żyje w pełni spokojnie i radośnie, a w jej notatniku czeka już precyzyjnie zaplanowany kolejny wielki cel.