Opinia Małgosi
Przestała odkładać marzenia na później i z nową pewnością siebie zaczęła odważnie działać.
Stałam się odważną i pewną siebie kobietą, która po prostu działa. Zrealizowałam już kilka swoich celów i z pełnym przekonaniem sięgam po kolejne.
PROBLEM
PROCES
REZULTAT
PROBLEM
Przed dołączeniem do programu Małgosia zmagała się z głęboko zakorzenionym paradygmatem odkładania wszystkiego na później. W jej życiu dominował schemat ciągłego zwlekania i przekładania ważnych decyzji oraz działań w nieskończoność. Zamiast realizować swoje zamierzenia, tkwiła w poczuciu zawieszenia, tłumacząc sobie, że właściwy moment jeszcze nie nadszedł. To sprawiało, że czuła wewnętrzny ciężar niespełnienia, a jej potencjał pozostawał całkowicie niewykorzystany z powodu niewidzialnych barier, które sama przed sobą stawiała.
Kluczową przeszkodą w jej rozwoju był destrukcyjny brak pewności siebie i zaniżony obraz własnych kompetencji. Małgosia nieustannie poddawała w wątpliwość swoje możliwości, żyjąc w przekonaniu, że wciąż wie za mało, by móc odważnie ruszyć po swoje. W jej głowie pojawiały się myśli sabotujące jakikolwiek postęp – zakładała, że inni ludzie poradzą sobie z wyzwaniami lepiej od niej, co skutecznie paraliżowało jej własną inicjatywę. Oddawała w ten sposób pole do działania innym, sama wycofując się w cień.
Ten stan ciągłego oczekiwania na "kiedy indziej" i "lepszy czas" powodował tkwienie w życiowym marazmie. Małgosia miała swoje cele i pragnienia, jednak blokada przed podjęciem pierwszego kroku była silniejsza niż motywacja do zmiany. Brakowało jej odwagi, by przełamać wewnętrzny opór, co rodziło frustrację i uniemożliwiało jej doświadczanie życia w pełni. Jej codzienność była zdominowana przez wymówki, które na dłuższą metę odsuwały ją od poczucia prawdziwego szczęścia i samorealizacji.
PROCES
Proces transformacji Małgosi w Akademii, a w szczególności podczas pracy z programem Thinking Into Results, opierał się na fundamentalnej zmianie jej sposobu myślenia oraz dotychczasowych schematów. Kluczowym momentem było uświadomienie sobie, w jaki sposób działają jej wewnętrzne paradygmaty, zwłaszcza ten odpowiedzialny za notoryczne odkładanie zadań w czasie. Dzięki lekcjom Boba Proctora kursantka zaczęła systematycznie pracować nad swoim "Self image" – obrazem samej siebie, który do tej pory był głównym źródłem jej ograniczeń i braku wiary we własne możliwości.
Ogromną rolę w procesie zmiany odegrało niezwykłe wsparcie społeczności oraz samego zespołu. Małgosia na każdym etapie swojej drogi mogła liczyć na pomocną dłoń. Przebywanie w środowisku, które nie pozwala się poddawać i ciągle motywuje do ruchu naprzód, pozwoliło jej zbudować nowe poczucie bezpieczeństwa. Wiedza, że nigdy nie zostaje sama ze swoimi pytaniami i wątpliwościami, dała jej siłę do systematycznego konfrontowania się z własnymi lękami. Zawsze otrzymywała wyczerpujące odpowiedzi, co rozwiewało jej obawy wynikające z przekonania, że "wie za mało".
Z każdym kolejnym etapem nauki Małgosia uczyła się odrzucać stare, destrukcyjne myślenie. Zrozumiała, że osiąganie celów nie zależy od zewnętrznych okoliczności czy znalezienia perfekcyjnego momentu, ale od wewnętrznej pracy nad sobą. Przestała ulegać wymówkom i zaczęła świadomie przejmować kontrolę nad swoimi decyzjami. Ten proces wyposażył ją w narzędzia niezbędne do tego, by ostatecznie pożegnać się z paraliżującym strachem i zastąpić go proaktywną postawą.
REZULTAT
Po przejściu przez program Małgosia przeszła całkowitą, głęboką metamorfozę wewnętrzną. Największym i najważniejszym rezultatem jej pracy jest radykalna zmiana w postrzeganiu samej siebie. Z osoby pełnej wątpliwości, wycofanej i czekającej na inicjatywę innych, stała się kobietą niezwykle odważną, pewną siebie i co najważniejsze – działającą. Udało jej się ostatecznie i bezpowrotnie zburzyć paradygmat odwlekania w czasie, co odblokowało jej życiową energię i przywróciło pełną decyzyjność.
Dzięki nowemu obrazowi siebie Małgosia zaczęła z sukcesem materializować swoje plany. Osiągnęła już kilka znaczących celów, które wcześniej wydawały się leżeć poza jej zasięgiem ze względu na brak wiary w swoje kompetencje. Co więcej, to dopiero początek jej drogi – z nowo nabytą pewnością siebie i zaufaniem do własnych umiejętności, kursantka śmiało mierzy wyżej, stawiając przed sobą kolejne, coraz bardziej ambitne wyzwania. Przekonanie o tym, że "wie za mało", zostało wyeliminowane i zastąpione gotowością do podbijania świata.
Obecnie Małgosia opisuje siebie jako szczęśliwą i spełnioną kobietę. Czerpie ogromną radość ze swojego życia i z faktu, że przejęła nad nim pełną kontrolę. Uwolnienie się od ograniczających myśli pozwoliło jej na nowo rozwinąć skrzydła. Jest żywym dowodem na to, jak wielki wpływ na rzeczywistość ma praca nad własnym umysłem. Dziś, z dumą nazywając się absolwentką, stanowi inspirację dla innych, udowadniając, że pokonanie własnych słabości otwiera drogę do nieskończonych możliwości i prawdziwego życiowego spełnienia.