Gratulacje!

Nie możemy się doczekać aby Cię poznać!

Zaraz otrzymasz maila z linkiem do Zooma, na którym spotkasz się z jedną z nas.
Zapisz datę i godzinę Twojego spotkania i proszę pojaw się o czasie.

To może być rozmowa, która odmieni Twoje życie na zawsze!

CO MÓWIĄ OSOBY PO PROCESIE „RESET”?

KAROLINA

Przed „błędną tożsamością” byłam już w drodze do siebie ale ciągle szukałam dziury w całym, czegoś do poskładania i posklejania, automatycznie wchodziłam w przeszłość i doszukiwałam się czegoś co jest jeszcze ze mną nie tak aby w pełni wykorzystać swój potencjał i być sobą, ruszyć pełną parą.

Po „błędnej tożsamości” czuję ogromną lekkość, w zaledwie 30 dni mam wrażenie, że zrzuciłam tony balastu, który nosiłam na barkach od lat! Nauczyłam się odpuszczać, a co najważniejsze niczego nie muszę sklejać, jestem wystarczająco dobra będąc SOBĄ, nie muszę zawsze być perfekcyjna, to jest moja droga. Przestałam się ograniczać, bo WSZYSTKO czego potrzebuję mam w sobie. Jestem dobrym człowiekiem, najlepszą wersją Siebie i czuję to w każdej komórce mojego ciała.

Z wdzięcznością przeogromną za tą podróż, za wsparcie i prowadzenie – tylko i aż 30 dni, które zmieniło wszystko- dziękuję 💜

MAGDALENA

Przed „Błędną Tożsamością” wierzyłam, że nie powinnam się wychylać, że emocje to słabość. Hamowałam się, choć serce rwało do przodu. Po procesie czuję siłę, talenty i wolność. Łzy są dobre, idą z serca. Wierzę w siebie, żyję po swojemu, dzielę się dobrem. Wszystko, czego potrzebuję, mam w sobie. Proces jest prosty, gdy zaufasz sercu. Dziękuję Sylwii, Dougowi i grupie za piękną podróż do lepszego życia!

DOMINIK

Przed Błędna Tożsamością czułem, że jeszcze długa droga przede mną, jeżeli chodzi o osiągnięcie swoich celów i pokochanie siebie w pełni. Po Błędnej Tożsamości czuję, że wiele z tego, z czym wchodziłem do tego programu, zostało już za mną i jestem lżejszy i odważniejszy.

Jaki problem Błędną Tożsamość dla Ciebie rozwiązała? Pozwoliła mi przyjrzeć się w nieinwazyjny sposób moim nawykom, przekonaniom i dała mi więcej wiary niż sądziłem, że mogę mieć.

ROBERT

Pamiętam, gdy Sylwia zaprosiła mnie do grupy testowej z Dougiem. Poczułem dumę z docenienia mojej pracy i odpowiedzialność za wartość, jaką mogę wnieść. Jak zawsze, zaangażowałem się na 100%.

Pierwszy dzień rozpoczęliśmy z ekscytacją i lekkim przerażeniem, poznając wspaniałych uczestników. Historia Douga, pełna odwagi i wdzięczności, stała się filarem procesu „Błędnej Tożsamości”. Sylwia stworzyła bezpieczną przestrzeń, w której mogliśmy się otworzyć.

Przez 30 dni doświadczyłem dynamicznej podróży, odkrywając znane prawdy na nowo i doznając niespotykanej akceptacji. Mogłem dzielić się najskrytszymi przeżyciami, czując, że jestem wystarczający taki, jaki jestem. Wsparcie Sylwii, wizyty Douga i otwartość grupy przyspieszyły poszerzanie mojej świadomości. Dotarłem do niewidocznych wcześniej nawyków – indywidualnych, grupowych, a nawet tych po obu stronach barykady.

Najważniejszym odkryciem było zrozumienie, że nawyki, którymi się posługujemy, nie zawsze wynikają ze świadomego wyboru. Są częścią błędnej tożsamości. Wiedząc to, przejąłem pełną odpowiedzialność za swoje działania i mogę świadomie wybrać, które nawyki przyjmuję.

Doświadczyłem szerokiej gamy emocji – od miłości, przez radość, smutek, po chwile przełomowe i oczyszczające. Dowiedziałem się, kim naprawdę jestem, i jak proste jest przyjmowanie wartości, gdy pozwala się sobie na prawdę.

Jestem wdzięczny za możliwość udziału w tym doświadczeniu i poznanie ludzi, którzy przyjęli mnie takim, jaki jestem, a ja ich – w pełni, jako cudowne, perfekcyjne istoty, dzielące się swoimi darami ze światem. Poczułem, że ktoś zapukał do moich drzwi i zaprosił mnie w nieznane. Zaufałem, dałem sobie chwilę, a opieka Sylwii i Douga okazała się niezwykła.

To doświadczenie było jak podróż w kosmicznym tempie, pełna cudów. Doug, Sylwia, pierwsza grupa „Błędnej Tożsamości” w Polsce – jedno wielkie dziękuję!

DOMINIKA

Przed Błędną Tożsamością brakowało mi pewności siebie i wiary w to, że mogę wszystko, nie miałam w sobie spokoju, czasem wracałam jeszcze do przeszłości szukając tam usprawiedliwienia dla swoich rezultatów.

Po Błednej Tożsamości mam w sobie spokój, który mnie wypełnia, dając poczucie, że idę w dobrym kierunku i że wszystko czego pragnę jest już moje. Mam w sobie poczucie sprawczości i silną wiarę że mogę wszystko. Odkleiłam od siebie wiele niesłużących mi przekonań i zakończyłam szukanie przyczyn niepowodzeń w przeszłości. Czuję teraz ogromną wdzięczność za to co było, rozumiem dlaczego było tak jak było i idę do przodu z czystą kartą. Nauczyłam się doceniać a nie oceniać. Udało mi się wrócić do małej dziewczynki, którą byłam i do otwartości,  szczerości i odwagi którą miała. Czuję w sobie moc i potencjał, które dają mi niesamowicie dużo sily.

Błędna Tożsamość rozwiązała mój problem z zaniżonym poczuciem własnej wartości, odzyskałam pewność siebie i świadomość swoich talentów i potencjału. Mam też więcej empatii, szukam w każdym dobra i staram się zrozumieć dlaczego postępują tak, a nie inaczej. Wyszłam z trybu osądzania i krytykowania. Dzięki temu jestem znacznie spokojniejsza i jakość moich kontaktów z otoczeniem bardzo się poprawiła. Dzięki procesowi nie szukam już nic na zewnątrz, bo wszystko czego potrzebuję jest wewnątrz mnie.

DOMINIK

Przed utożsamianiem się z moją błędną tożsamością czułem, że oszukuję ludzi wokół mnie i udaję kogoś, kim nie jestem, co przekładało się na zwlekanie z podejmowaniem decyzji i działań. Stałem praktycznie w miejscu, ponieważ moja błędna tożsamość nie pozwalała mi określić oraz zdefiniować moich celów i ścieżki, którą chcę podążać.

Po odpuszczeniu błędnej tożsamości czuję się wolnym człowiekiem. Jest lepiej, niż kiedykolwiek było. Wiem, czego chcę. Pozwoliłem sobie na odkrycie i zdefiniowanie moich celów oraz na podejmowanie konkretnych działań w ich kierunku.

Program Błędnej Tożsamości pokazał i pomógł mi zrozumieć, że nie jestem ,,zepsutym” człowiekiem i że moja przeszłość mnie nie definiuje. Ona się mi przytrafiła, ale nie przeze mnie. Dzięki niej porzuciłem wiele błędnych teorii na temat rozwoju osobistego, które możemy usłyszeć na rynku. Dała mi ona narzędzia, które codziennie wykorzystuję do rozwoju swojego potencjału, a najbardziej pomogła mi w porzuceniu i odpuszczeniu poczucia winy za decyzje i zachowania, których się dopuściłem w przeszłości, które to były odpowiedzialne za to, że nie wierzyłem w siebie i nie dawałem sobie pozwolenia na rozwijanie swojego potencjału. Teraz jestem wolny i każdego dnia najlepiej jak potrafię, podejmuję działania w kierunku pełniejszej i bogatszej przyszłości.

KATARZYNA

Ten proces zaskoczył mnie bardzo.Nie spodziewałam się, że aż tak mnie poruszy…

Na początku podeszłam do tego procesu z ciekawością i lekkim dystansem – „co on może mi dać?”. Miałam już dobrą relację ze sobą, ale gdzieś głęboko wciąż dostrzegałam braki, które oceniałam  surowo.

Z czasem zaczęłam zauważać coś, co wcześniej umykało. Drobne rzeczy, które z biegiem dni układały się w większy obraz. Aż w końcu dotarłam do miejsca, gdzie wszystko zaczęło się łączyć – przede wszystkim w sposobie, w jaki patrzę na samą siebie.

Zrozumiałam, że nie jestem tu po to, by ciągle się oceniać i porównywać. Skoro zostałam stworzona przez Boga z miłości – to jakim prawem miałabym negować to dzieło?( moje motto teraz, gdy czasem zdarzy mi się ocenić to – Kim jestem oby podważać wartość dzieła Jego)

Przyszedł spokój. Przestałam się biczować za to, co jeszcze niedoskonałe. Zaczęłam patrzeć na siebie z większą łagodnością i intencją poprawy – ale z miłości, a nie z braku akceptacji.

Nawet gdy przyszło trudne doświadczenie – nie uciekłam, nie obwiniałam się. Ufałam, że to ma głębszy sens – jaki jeszcze nie wiem, ale jestem przekonana, że wartościowy . Bo wiem, że nic nie dzieje się przeciwko mnie, ale dla mnie. „Przydarzyło się to mi, ale nie przeze mnie”. I mam zaufanie i z nim idę pod rękę 

Ten 30-dniowy proces był jak subtelne, ale głębokie przesunięcie wewnętrzne.

Nie zmienił mnie w kogoś nowego. On pozwolił mi zobaczyć, że jestem wystarczająca – dokładnie taka, jaka jestem.

Jeśli czujesz, że czegoś jeszcze w Tobie brakuje… że jesteś blisko, ale coś Cię trzyma – ten proces może być Twoim brakującym ogniwem.

Dla mnie był. I dziś czuję się spokojniejsza, bardziej świadoma i wolna.

Bo przecież jestem dziełem Wszecha, a on wie najlepiej co i po co❤️❤️❤️❤️❤️. Mam „nowego/ starego” towarzysza tylko teraz z mojego wyboru, z większą świadomością i olbrzymią miłością – Wszecha 💜

KINGA

Przed „Błędną Tożsamością” czułam się przerażona moim celem. Szukałam wciąż odpowiedzi w działaniu. Jestem w mentoringu u Sylwii i Tomka dwa lata, implementuję materiał. Przeszłam program Thinking into Results i obecnie studiuję Lead The Field. Uczymy się wyznaczać duże cele i odkąd poznałam sekret jak to robić i jaka jest w tym potęga – nie ograniczałam się, nie limitowałam do małych rzeczy.

Osiągnęłam ogromne rezultaty w biznesie, moje prywatne życie jest w harmonii i myślałam, że wszystko jest ok, ale czułam w głębi siebie, że brakuje mi do tej układanki jakieś puzzla, którego nie potrafię odkryć. Dlaczego cel mnie przytłacza? Brakowało mi naprawdę prawdziwej lekkości w drodze na mój szczyt. Miałam lekkość w biznesie, ale nakładałam na siebie presję: „czy ja dam radę dojść tak wysoko jak chcę? Czy ja to „wytrzymam”, bo czułam, że tylko ja SAMA mogę to zrobić, nikt za mnie tego nie zrobi…

Nie słuchałam głosu, który mówił we mnie: „tym puzzlem jesteś TY” – co to znaczy? 

To pytanie mnie dręczyło. Błędna Tożsamość to była odpowiedź, która przyszła do mnie w idealnym momencie. 

To moja błędna tożsamość mnie trzymała, a raczej ja trzymałam się jej. W 30 dni dokonałam kolejnej transformacji i jednej z najważniejszych rzeczy w moim życiu – odnalazłam i odbudowałam relację z Bogiem. Przemówił do mnie i pomógł mi odkryć kim naprawdę jestem i do czego jestem stworzona. Ten moment był przełomowy, bo zrozumiałam, że ja nigdy nie działam SAMA. Poczułam, że jestem kochana, wspierana przez cały Wszechświat. 

Po tym programie czuję się potężniejsza niż kiedykolwiek, lżejsza, spokojniejsza i gotowa na mój cel jak nigdy przedtem, bo dostałam moją odpowiedź – CZYJA JESTEM i kto mnie wspiera. 

Jeśli miałam napisać jednym słowem czym jest ten program – to tym słowem jest – BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.